polski Strona główna / Tradycje / Wielkanoc
Wtorek - 24 października 2017 Arety, Marty, Marcina     
Menu
- Dobra i okolice
- Historia Dobrej
- Tradycje
- Galeria zdjęć
- Almanach
- Cmentarz
- Stare dokumenty
- Filmiki
- Stacja PKP
- LKS Dobrzanka
- LKS Dobrzanka II
- Fotokronika I
- Fotokronika II
- Fotokronika III
- Fotokronika IV
- Fotokronika V
- Jubileusz 650 - lecia
- Fotokronika VI
- Stare widokówki
- Filmiki II
- Filmiki III
- Fotokronika VII
- Fotokronika VIII
- Fotokronika IX
- Fotokronika X
Wielkanoc



  Wielkanoc w Dobrej - dawniej


   Ostatnią niedzielę przed Wielkanocą nazywa lud Niedzielą Kwietną, albo Palmową. W dniu tym święcą palmy z „liwy” (wierzba iwa). Niosą je do kościoła chłopcy, a gdy w domu nie ma chłopca, wówczas zanosi je najstarszy członek rodziny. Palmy (długie na 1,5 – 2m) przybierają trzciną i wstążkami, obwiązują batem rzemiennym kręconym z lnu, który biorą od pastuchów. Istnieje przesąd, że poświęcony bat przynosi szczęście przy pasieniu. Oprócz tego robią jeszcze palmy z szyszek, „bagniąt” (bazi”), kwiatów papierowych i wstążek(...). Z poświęconą palmą idzie się prosto do obory i głaszcze się nią bydło, aby je uchronić od chorób, przy czym wiesza się ją w stajni u pułapu.

  W  Wielka Sobotę robią z niej krzyżyki i wbijają przez kawałek chleba w oziminę na polu. Dawniej dawano też takie krzyżyki i do stodoły.(...) W  Wielki Czwartek „po zawiązaniu dzwonów” aż do Wielkiej Soboty używają zamiast dzwonków „kłapatki” („kłapacki”)(...). Są one używane tylko w kościele.
   
   W  Wielką Sobotę rano kapłan święci ogień, wodę i głowienki, czyli gałązki „torki” (tarnina), „lyszki” (leszczyny), głogu i wierzby. Końce głowienek opalają na ognisku przed kościołem, a gałązki o przy- palonych już końcach, dają „do zatka” (jako boczne zatyczki do jarzma), gdyż wierzą, że takie gałązki nie ugniatają wołów. Wierzą również, że „głowienki” przez cały rok będą ich chroniły od ognia. Jest też zwyczaj, że w Wielką Sobotę ludzie znoszą stare rzeczy, które były dawniej poświęcone i palą je w święconym ogniu.
Z głowienek, tak jak i z palmy robią krzyżyki, które zatykają w oziminę, kropiąc   ją wodą święconą. 
   
   W  Wielką Sobotę wieczorem na Rezurekcji świecą kołacz, ser, jajka, kiełbasę, mięso cielęce, chrzan, wędzonkę, masło, sól i inne artykuły spożywcze, zależnie od zamożności. Dawniej jaj nie farbowano, teraz malują je na jeden kolor, przeważnie czerwony, kolorowymi bibułkami. W tych okolicach lepią ciasto w kształcie figurek ludzkich, ptaków, albo plecionek, które święcą w Wielką Sobotę. Wracając do chaty ze święconym w progu w progu mówią: „Wszystka gada z domu, święcone do domu”. Przez słowo „gada”, rozumieją karakony, pluskwy i inne robactwo.

   Święcone spożywają w Wielką Niedzielę, istnieje bowiem zakaz jedzenia święconego, a szczególnie mięsa w Wielką Sobotę. Przed spożyciem święconego najpierw wszyscy modlą się, a następnie życzą sobie Wesołych Świąt. Najpierw jedzą jaja, potem chrzan na pamiątkę tego, że Panu Jezusowi na krzyżu dawano „goszczęlinę” (żółć i ocet), a później już co kto chce. Skorupki z jaj zakopuje sięw ogródku i na tym miejscu podobno „samo od siebie” wyrasta ziele „marunka”, które gotują w mleku i podają pić przeciw chorobom. W Wielką Niedzielę nikt nie chodzi w odwiedziny. Istnieje wiara, że kto z kościoła  pierwszy przyjdzie do domu, będzie najzdrowszy. Wieczór wszyscy modlą się za dusze zmarłych. Ludność tutejsza wieży, że jaka jest pogoda w Wielką Niedzielę, taka będzie przez cały rok.

  W  Wielki Poniedziałek chłopcy okręcają się powrósłami ze słomy, ubierają wielkie słomiane czapy,  a na twarze wkładają maski ze starego kożucha; z kijem w jednej, koszyczkiem w drugiej ręce obchodzą domy. Jedni przebierani są z  babkę, inni za dziadka; a nazywają ich „śmiguśnikami” albo „dziadami śmiguśnymi”. Chłopcy przychodzą raniutko pod okna domu i tak długo skaczą i turkoczą,  aż gospodarz wyniesie im parę jajek i w dodatku oleje wodą(...) Chłopcy przebierają się również za „Cyganów”, a dziewczęta za „Cyganki”. „Cyganki” niosą na plecach małe dzieci, lub też kukły słomiane. Chodzą oni od domu do domu i turkoczą pod oknami, a gdy ktoś wyjdzie przed chatę, przemawiają – zależnie od przebrania – prosząc o jajka. Wówczas dziewczęta oblewają ich wodą. Oni zaś, chcąc się zrewanżować polewają je wodą w południe, gdy wychodzą z domów do krewnych. To też Wielki Poniedziałek nazywany jest też „śmiguśnym”.


 

Konkursy palm w ostatnich latach


Konkurs palm


Palmy


Palmy


Palmy


Konkurs pałm


Niedziela palmowa w Dobrej


Wieża i palmy


Palmy


Konkurs


Palmy


Palma Zb. Wiewiórskiego w 2006r.

Palma Zbigniewa Wiewiórskiego w 2006 r.


Konkurs


Konkurs palm




Konkurs palm 1 kwietnia 2007 roku


Konkurs palm, Dobra 1.04.07.


Konkurs palm, Dobra 1.04.07.


Konkurs palm


Konkurs palm


Konkurs palm


Konkurs palm, Dobra 1.04.07. Zwycięzkie palmy



Konkurs palm


Konkurs pam Dobra


konkurs palm


Palmy


konkurs palm


Konkurs palm


Konkurs palm


Dobra, 1.04.07. Konkurs palm




Konkurs palm 16 marca 2008 roku






















































Dobrzańskie śmiguśnioki


Smigus w Dobrej


Śmigus


Śmigus w Dobrej


Śmigus w Dobrej


Śmiguśnioki


Śmigus


Śmigus


Śmigus w Dobrej


Śmigus w Dobrej


Śmigus


Szef


Śmigus


Śmigus


Z trąbką


Śmiguśniok z Dobrej


Śmigusnioki





Główny szef


Z sikawką


Na tronie


Główny szef


Tankowanie


Odpoczynek


Grupa śmiguśnioków  w Dobrej




Śmigus 2007


Śmigus, Dobra 2007


Smiguśnioki


Dobrzańskie śmiguśnioki


Smigus


Śmigus w Dobrej


Śmigus


Śmiguśniok z Dobrej k/Limanowej


Śmigus w Dobrej


Ucieczka


Śmigus


Maniuś


Polewanie


Śmiguśniok


Mokra


Trójka


Tankowanie


Czapki


Śmiguśnioki, Dobra 2007



Śmiguśnioki  2008




































































 

     

 




© Wszelkie prawa zastrzezone     INTERAKTYWNA POLSKA
Webmaster: Stanisław Rząsa